Jump to content

DziarskaSarenka

Members
  • Content Count

    169
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

DziarskaSarenka last won the day on October 27 2018

DziarskaSarenka had the most liked content!

Community Reputation

125 Private

About DziarskaSarenka

  • Birthday 06/14/1990

Recent Profile Visitors

217 profile views
  1. DziarskaSarenka

    Sojusznik rozwala wizjer w pojazdach

    W tej chwili są tylko dwa wyjścia i tego typu zachowanie nie jest w żaden sposób karane. Pierwsza opcja jest taka, że olej typa i staraj się go unikać. Pewnie, że będzie za Tobą biegać dosłownie wszędzie, bo jest sfrustrowanym nieudacznikiem. Dlaczego? Już mówię... Tyczy się to drugiego wyjścia, które odradzam: rozwal go, ale właśnie na to on liczy. Całkowicie umyślnie chce, byś go rozwalił, bo ma w zamiarze przejąć Twój czołg. W tym celu będzie Ci przeszkadzał na wszystkie możliwe sposoby, byle tylko wyprowadzić Cię z równowagi. Masz go zdjąć, by mógł Cię ukarać za teamkill, a gdy zginiesz w ten sposób on zdąży już dawno dostać się do Twojego czołgu.
  2. DziarskaSarenka

    Sygnatury - chcecie je mieć na forum ?

    Sygnaturki? I owszem, jestem jak najbardziej za. Jeśli jednak miałyby one rację bytu, to niech nie będą totalnie odklejone. W sensie: dziwne obrazki odbiegające okrutnie od tematyki forum? Nope. Zachłanność w postaci ukrytych reflinków i innych tego typu bzdur? Nein. Blok tekstu rozwalający formatowanie wszystkiego w danym wątku? Niet. Jestem obecny również na innym, zagranicznym forum, które jest praktycznie identyczne, jak to, na którym właśnie piszę. Ot, magia template-ów, normalna rzecz. Tam sygnaturki jak najbardziej hulają i mają się dobrze, nie dostrzegłem tam jeszcze niczego (w kestii poprawności sygnatur), co wywoływałoby u użytkowników odruch wymiotny. Jest czysto, przejrzyście i o to chodzi. Podać mogę przykład tego, jak wygląda jakikolwiek mój randomowy post wraz z sygnaturką: Bajzlu - jak widać - nie ma.
  3. DziarskaSarenka

    Rekompensata - gotówka w grze

    Wipe to czynność dość często przeprowadzana w przypadku gier wczesnego dostępu. Jest to całkowite lub częściowe czyszczenie (z angielskiego wipe - wycierać) kont graczy - po prostu tracisz cały osiągnięty postęp oraz wszelkie odblokowane i kupione przedmioty, po czym zaczynasz wszystko od nowa. Podyktowane jest to wyższą koniecznością, ponieważ - tłumacząc łopatologicznie i na chłopski rozum - bywa, że wprowadzenie do gry nowych przedmiotów oraz związanych z nimi mechanik lub po prostu implementacja całkowicie nowych rozwiązań nie jest absolutnie możliwe przy starych danych, które "zalegają" na głównym serwerze. Przestarzałe linijki zamieniane są na nowe, dochodzi garść świeżych pomysłów i oczywistym jest fakt, że jedna, nawet najmniejsza zmiana może nie być kompatybilna z tym, co przechowywane jest już na serwerze. W takim momencie wchodzi wipe. Wszystko puszczane jest od nowa, co daje możliwość dalszego testowania i rozwijania tytułu. Bez tego gra stanęłaby w miejscu, ponieważ totalnie nic by nie działało. To trochę jak... Nie wiem, z nowym zamkiem w drzwiach. Wymieniając zamek, wymienić trzeba również klucz. Starym kluczem nie otworzy się nowego zamka. Niestety zawsze w przypadku gier z wczesnego dostępu znajdzie się grupa ograniczonych użytkowników, których latarnia intelektu nie świeci zbyt mocno - ta specyficzna grupa odbiorców nie ma pojęcia czym jest wipe, jak działa i dlaczego się go stosuje. Co więcej pojęcia mieć nie chcą, nie obchodzi ich to. Są niesamowicie zaskoczeni i zbulwersowani, gdy zauważają, że cały ich postęp i wszystko, co osiągnęli poszło się... Kochać. Nie potrafią również zdefiniować, czym jest wczesny dostęp, a więc nie wiedzą w czym biorą udział i jakimi zasadami się to rządzi. Gra ma być "na wczoraj" i już, jak nie to refund. Z tym nie można walczyć. Niech idą. We wczesnym dostępie chodzi o testowanie. Nie granie, a testowanie. Pisząc się na to należy mieć na uwadze, że wipe będzie tematem wiele razy powtarzanym. W pełni normalna rzecz.
  4. DziarskaSarenka

    Pojazdy na mapach

    @kirofs A ja myślę, że to odpowiedni temat: -
  5. DziarskaSarenka

    Pojazdy na mapach

    AV500W? V750? Kamov Ka-175? Sky Saker H300? MQ-8 Fire Scout? V-247 Vigilant? Możliwości jest więcej, ale na tę chwilę nie sposób nawet zgadnąć, jednak biorąc pod uwagę skupienie pewnej części produkcji na azjatyckich rejonach raczej strzelałbym, że pojawi się AV500W, V750 lub Sky Saker H300 - w końcu wszystkie trzy to produkcja chińska. W każdym razie... Cokolwiek to będzie, na pewno będzie lepsze, niż battlefieldowy XD-1 Accipiter (który wbrew powszechnej opinii wcale nie jest odklejonym od rzeczywistości wymysłem).
  6. DziarskaSarenka

    STREFA Smiechu - dowcipy, śmieszne filmiki, foty o WW3

    Wrzucę coś z życia forum, co wyciągnięte z kontekstu sprawiło, że naprawdę parsknąłem jak koń... - - - No ja tam nie wiem, moje życie jest całkiem płynne, przy robieniu kanapek nie tracę ani jednej klatki.
  7. DziarskaSarenka

    Zacinanie się broni

    Zgadza się. Na początku gra musi działać, dopiero potem wyglądać. Co do zacinania się broni... Ta mechanika doskonale działa w takim Stalkerze czy FarCry2, ale są to gry nastawione na rozgrywkę dla pojedynczego gracza. Niby zacinanie się broni jest obecne również w wyłącznie multiplayerowym Escape From Tarkov, ale jednak nie można porównywać tempa rozgrywki WW3 z EFT, ponieważ oba tytuły reprezentują zupełnie odrębne tempo. O ile w EFT zacinanie się broni ma większy sens, o tyle w WW3 raczej byłoby to mało sympatyczne - właśnie ze względu na stosunkowo krótki czas życia i większą dynamikę walk. No i ewentualne zacinanie się broni byłoby trudne do wytłumaczenia, a wręcz nawet niemożliwe. No bo... Oto mamy pluton danej frakcji (licząc na przykład rozgrywkę w 32 graczy dla jednej frakcji), który zrzucony na teren działań został z uzbrojeniem, które absolutnie każde i co do sztuki zacina się? Nah, nie kupuję tego.
  8. DziarskaSarenka

    Ilość map - roadmapa

    Dziewięć wstępnie zapowiedzianych map to z pewnością będą mapy zupełnie od siebie odrębne. Gdyby było inaczej, a więc gdyby mapy liczone były - że tak powiem - sumarycznie (czyli poprzez włożenie do jednego worka lokalizacji mapy wraz z dostępnymi do niej trybami i ich wielkościami) to już na tę chwilę mielibyśmy siedem map: Warszawa z trzema trybami, Berlin z dwoma oraz Moskwa z dwoma, a to tak oczywiście nie działa. Mapa jest mapą, tryb jest trybem, wielkość jest wielkością. Sałatki z tego robić nie można. Na pewno będzie Warszawa, Berlin, Moskwa (a więc już obecne mapy) oraz Smoleńsk. Daje to już czwóreczkę widoczną na dzień dzisiejszy na warmapie. Z kolei Arktyka to potwierdzona mapa numer pięć. Ważny jest też fakt działań wojennych na terenie Azji, a zatem oczekiwać możemy czegoś z tamtych rejonów. Z rzeczy niepewnych? Prawdopodobnie Czarnobyl, bo gdzieś już widziałem wzmianki o tym, a do tego w plikach gry ukryta jest miniaturka Czarnobyla. Poza tym... TF51 stoi za "Chernobyl VR Project", także wiele assetów, wnętrz czy geometrii terenu byłoby już praktycznie gotowych - mimo, że tworzone były za pomocą fotogrametrii. Wystarczy pewnie uproszczenie LOD modeli, zmniejszenie ilości polygonów, zmiana oteksturowania i tak dalej. Do tego spekulowałbym odnośnie zawartości przyszłych większych łatek. Zauważmy, że dodany będzie sprzęt na przykład prosto z Francji. I nie mówię tutaj o taktycznych bagietkach. Czyżbyśmy dostali kiedyś Paryż? Jestem jak najbardziej za. Miejmy też na uwadze rzecz najważniejszą: dziewięć map to ilość planowana dla skończonego WW3 w wersji 1.0, a gra będzie przecież rozwijana dalej. Z czasem pojawią się DLC oraz pomniejsze aktualizacje, dlatego na dziewięciu licznik się nie zamknie.
  9. DziarskaSarenka

    Resp na dowódcy

    To czy możesz zrespić się na dowódcy zależy przede wszystkim od tego czy żyje. Na razie jest to zbugowane (wciąż), ponieważ dla przykładu wczoraj grając na Berlinie respiłem się na dowódcy, który był martwy. W oknie deploy pod jego gwieździstą ikonką widniało wyraźne "DEAD" i była wygaszona, tak samo jak i sam przycisk deploy, gdy kliknięta była ikonka dowódcy, mimo to mogłem bez problemu respić się na nim. Chociaż określenie "na nim" to trochę na wyrost, bo po prostu rzucało mnie losowo pod płotem, a dowódcy po prostu nie było. Jeśli jednak Twój dowódca żyje, ale wciąż nie masz możliwości odradzania się na nim, wystarczy wyjść z drużyny i wejść do niej ponownie, a status się odświeży.
  10. DziarskaSarenka

    Wytrzymałość

    Podobnie, jak cała reszta LKMów/UKMów, ponieważ ich odrzut przy takiej szybkostrzelności, ilości amunicji i mocy obalającej (to wszystko w szczególności przy MG5) sprawia, że ten rodzaj uzbrojenia jest uznawany trochę za lasergun. Wysłanie w miarę precyzyjnie 100 nabojów w jakąś konkretną pozycję wroga jest dziecinnie proste, bo zwyczajnie odrzut praktycznie nie kopie. W połączeniu z tym, o czym wspominasz prowadzi to do smutnych absurdów, gdzie ciężko oporządzony gracz jest w stanie na środku pola walki w pełnym sprincie zrobić wślizg i zaraz po nim płynniutko w ekspresowym tempie przejść do zasypywania wszystkiego pociskami, tak jakby nie miał na sobie zupełnie niczego, prócz bokserek i skarpetek. Także... W zależności od wagi żołnierza powinien być jakiś cooldown po dłuższym sprincie, bo samo tempo "podnoszenia się" po skoku nie załatwia sprawy. Żołnierzem nie jestem, zakontraktowany w żadnym konflikcie również nie byłem, więc jasne, że nie mam prawa uważać się za eksperta od analizy kondycji żołnierza. Nie porównuję teraz realnych warunków prowadzenia manewrów w czasie regularnej walki, tylko chodzi o to, że mam za sobą trochę lat w airsofcie - wiem zatem, że człowiek się męczy i męczyć się musi. Nawet bardzo. Czas reakcji spada, mobilność również, a w zależności od tego, co mamy na sobie i ile tego na sobie mamy, niektórych rzeczy robić się po prostu nie da. Znaczy... Da się, ale kosztem spektakularnej gleby, koślawej koordynacji czy failów typu "chciałem w pełnym biegu dostać się do tamtego murku, by szybko oprzeć na nim swoją broń i prowadzić ostrzał, ale z impetem uderzyłem ramieniem w jego kant". True story. Sam ekwipunek swoje waży, realne uzbrojenie również. Biorąc pod uwagę to, że żołnierz w WW3 taszczy ze sobą wielki plecak, płyty pancerza oraz kilkunastokilowy LKM, łatwo zauważyć nawet na logikę, że mamy bardzo średnie odwzorowanie tych warunków w grze. A ponieważ padło słowo "gra" to oczywistym jest fakt, że nie możemy tu być do bólu realistyczni, dlatego tak, jak wspominam: chyba nie zaszkodziłby jakiś lekki, chwilowy nerf do celności i krótkie (wracające dość szybko do normy) zwiększenie kołysania broni zaraz po skończeniu sprintu czy po wykonaniu wślizgu. Ot, ukryta statystyka wytrzymałości postaci, która nie wpływałaby na samą kondycję i sprint, ale w zależności od czasu trwania takiego sprintu dawałaby konkretne penalty dla celności, kołysania i mobilności broni. Im dłuższy sprint, tym większa "kara". Oczywiście bez żadnej przesady, bo wiadomo: grywalność.
  11. DziarskaSarenka

    Propozycja uzbrojenia

    I owszem. Nie tylko są szanse, ale jest nawet stuprocentowa pewność.
  12. DziarskaSarenka

    [RP] Gra się nie włącza

    Przy tak słabej karcie graficznej nie możesz się dziwić.
  13. Zdążyłem zjeść kolację i przyznam, że była całkiem pyszna, ale to oczywiście kwestia gustu. Zaraz po niej wziąłem się za niezdrowe nawyki: raczyłem się filmikami na YT przy misce chipsów popijanych colą. Było to już lekko po wieczornej dobranocce i choć dobranocek nie oglądam to nudziłem się całkiem nieźle. Powodem nudy było aktualizowanie się WW3. Mam nawet udokumentowaną godzinę całego zajścia, spójrzcie: Trochę to trwało, ale udało mi się nie zasnąć w tym czasie. A przyznam, że było ciężko. Wytrwałem cały ten żmudny proces i czuję tak, jakbym postarzał się siedemnaście dekad. Super sprawa, 12/10, polecam z czystym sumieniem tego typu terapię stagnacyjną. Czy jak to tam nazwać. - - - Dobra, teraz trochę bardziej poważnie - przy dosłownie każdej, nawet najmniejszej aktualizacji WW3 (mam tu na myśli fixy, które ważą do 15mb) trwa to wszystko niesamowicie długo, tak jakby gra sto czterdzieści osiem razy sama się odinstalowywała w całości i instalowała ponownie, po czym stwierdzała, że jeszcze jej mało tych zawirowań i powtarzała wszystko od nowa. Dla pewności tak z dziesięć razy. I jeszcze pięć powtórek dla ostatecznego zamknięcia sprawy. Paranoja. Jasne, że celowo przesadzam i wyolbrzymiam tę opisówkę, ale... Ile można? - - - Przejdę do meritum. Już bez słabych żartów. Zaczyna się od niebieskiego paska postępu zapełniającego się w iście żółwim, wręcz ślimaczym tempie: Nie mam absolutnie pojęcia, co w tej chwili dzieje się z grą. Wiem tylko, że statystyka użycia dysku w okienku pobierania/aktualizacji gry na Steam to i tutaj jest to bardzo dziwne, ponieważ przez cały ten proces komputer staje się tak oporny i "zamula", że naprawdę muszę dać sobie spokój z czymkolwiek. Nadmienię, że WW3 zainstalowane mam na dysku SSD. Tak jakby naprawdę gra wielokrotnie się nadpisywała, usuwała, instalowała na nowo, bądź robiła cokolwiek, co można pod to podpiąć. Faktyczne pobieranie łatki leci ekspresowo, jednak cała reszta to istna męka. Powyższy screen obrazujący 34-minutową instalację łatki to jeszcze i tak jeden z rekordów, ponieważ wcześniej zdarzały się podobne zabawy trwające ponad 40 minut. Co ważniejsze zaczęło się tak dziać w chwili wejścia łatki 0.1.1 i od tamtego czasu... Cóż, jest jak widać. Wszystko to sprawia, że zwyczajnie po ludzku nie chce mi się odpalać WW3, bo nie mam cierpliwości przesiadywać połowy godziny tylko po to, by jakiś 15-megowy hotfix zainstalował się w okropnych bólach. Macie podobnie czy jestem odosobnionym przypadkiem? - - - Jeśli miałoby to w jakikolwiek sposób pomóc - specyfikacja mojego kompa: Amen.
  14. DziarskaSarenka

    Secondary sight

    Prawy dolny róg ekranu, w sekcji broni. Trzecia ikonka. Ta pod granatami.
  15. DziarskaSarenka

    Granaty w grze

    Zgadza się, możliwość wyboru dwóch różnych typów granatów byłaby niezłym wyjściem. Zauważyłem, że w tej grze granaty dymne jak na razie* robią naprawdę dobrą robotę, gdy używa się ich w miejscu, w którym nie ma pojazdu wyposażonego w wizjer podczerwieni lub termiczny. Wiadomo, że zasłona dymna nie ukryje żołnierza, gdy wróg widzi jego sygnaturę cieplną, ale do zabezpieczania podejścia lub konkretnego miejsca przed celnym ostrzałem piechoty jest idealny, ponieważ (i tutaj wchodzi powyższa gwiazdka): *gra nie ma jeszcze ekwipunku i celowników, które pozwalają na użycie funkcji podczerwieni/termowizji. Także... Posiadanie jednego odłamkowego i jednego dymnego miałoby nawet sens. Ale to jeden koniec kija, a jak wiadomo kij ma dwa końce. Na drugim końcu widzę problemy optymalizacyjne. Dym zawsze, dosłownie w każdej grze powoduje mniejszą lub większą utratę klatek, zależnie oczywiście od tego ile tego dymu jest. Wyobraźmy sobie teraz sytuację, gdy każdy z 32 graczy na serwerze ma granat dymny i trwają intensywne walki - mapa zaspamowana jest właśnie tymi dymnymi. Wraz z całą resztą efektów obecnych podczas rozgrywki latalibyśmy przy jakichś... Pięciu klatkach? Kolejną kwestią przemawiającą za ograniczeniem rodzaju granatów jest to, co po ostatnim patchu cholernie kuleje: gra drużynowa. Wersja 0.0.0 mocno premiowała rozgrywkę kooperacyjną, bo tempo było wolniejsze, rundy były dłuższe i nikt nie biegał po mapach jak po fasolce do kibla, jednak jeśli wolniejsze tempo i dłuższe rundy wrócą, wtedy znów będzie można odgrywać konkretne role w drużynie i właśnie wtedy zawsze przyda się ktoś, kto zabierze ze sobą granaty dymne w celu zabezpieczenia podejścia i - jakby nie spojrzeć - gracz taki jest bardzo ważny dla drużyny czy nawet całego zespołu. Ostatecznie jeśli chodzi o posiadanie różnych typów granatów to mam mieszane rozkminki. Jestem na "tak", ale też na "nie". Nie za bardzo wiem jak to pogodzić.
×