Jump to content

Duracel1974

Members
  • Content Count

    9
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

6 Private

About Duracel1974

  • Rank
    Private
  • Birthday 12/11/1974

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ja bym z miłą chęcią posłuchał wyjaśnień na temat graczy takich jak KK800Pipen czy kilku innych sprinterów z wytrzymałością Terminatora T-800. Od razu nadmienię, że KK800Pipen należy do moich znajomych, gramy często razem, ale nie znoszę grać przeciwko niemu. Oczywiście wszystko można by zwalić na refleks, ale oceniając grę z nim, ze SkiZ, czy innymi tego typu postaciami ma się wrażenie, że biegają szybciej niż jeżdżą pojazdy, widzą przez ściany... widzisz go wcześniej niż on ciebie, przymierzasz, pakujesz mu pół magazynka w okolicę łba, a on spokojnie da radę przeżyć i ubić cię dwoma kulami. Gdzie tu jakiś balans prędkości żołnierza, odporności i udźwigu pancerza, broni etc. Albo wypadasz jeden na jeden i widzisz jak koleś ubija Cię zanim podniesie na animacji broń... w sumie słyszysz tyko wystrzały zanim to zobaczysz i leżysz. Nie wiem czy to kwestia serwerów czy jakich tricków, ale wygląda to tak nierealistycznie że ledwo człowiek jest w stanie pohamować nerwy. Zaznaczę że gram na monitorze 165Hz!
  2. Z całym szacunkiem do różnych gustów prowadzenia walki. Nie znoszę snajperów. Uważam że to najbardziej frustrujący gracze na polu bitwy, z miłą chęcią widziałbym możliwość wyłączenia dostępności tej broni przy wyborze serwera. Snajperzy znajdują sobie dobre miejsce, leżą i nabijają fragi patrząc na "frajerów" biorących udział w bezpośredniej walce na mapie... z tego co się chyba orientuję taki typ walki to "campienie" powszechnie krytykowane, nieprawdaż?
  3. Zakładam jeden wątek w trzech sprawach żeby nie rozmieniać się na drobne i nie marnować czasu, a błędy które wyszczególniam istnieją od dawna i nikt nic z nimi nie robi. 1. Średnio na 10 przypadków strzelania ze wzmocnionej głowicy przeciwpancernej RPG zdarza się raz, że wciskamy przycisk zmiany na mocną, widać animację jak żołnierz odkręca zwykłą i przykręca mocną, celujemy, strzelamy i... nie ma reakcji. Albo musimy zmieniać powrotnie na zwykłą, albo nic już nie możemy wykonać. Zazwyczaj giniemy po chwili gdy pojazd zauważy gdzie tańczymy z niewypałem. Tu mógłbym dodać moim zdaniem idiotyczną odporność na RPG. Strzelam w tył pojazdu i często mam wrażenie, że po trzech strzałach nie wiele się z nim dzieje. Niezniszczalny... 2. Dynamiczna akcja, DM czy Warzone... nieistotne, walczymy na krótkim dystansie, przymierzamy prawym przyciskiem, wpadamy na wroga, bazujemy na swoim refleksie, wciskamy lewy przycisk myszy i... brak reakcji, broń nie strzela. O ile mamy dużo szczęścia i zdążymy puścić przycisk strzału i wcisnąć go jeszcze raz, to czasem uda nam się ubić wroga zanim on nas ubije, ale takie "zacięcie" i bezsilność gdy wróg widzi jak tańczymy przed nim nie strzelając zazwyczaj kończy się naszym zgonem i olbrzymim wybuchem frustracji. 3. Widziałem już wątek na którym ktoś to zgłaszał ze dwa tygodnie temu, co ciekawe przez rok czasu nie było takiego problemu. Wjeżdżamy pojazdem na platformę naprawczą, słyszymy i widzimy jak pasek stanu pojazdu poprawia się o jedną pozycję i... cisza, dalej się nie naprawia. Trzeba często wjechać kilka razy aby załapało, a czas rozgrywki mija, tracimy punkty, przewagę... od której czasem zależy końcowe zwycięstwo. Na koniec dodam od siebie że krwawi mi serce patrząc na to co robicie z grą, a raczej jak mija czas i nic nie robicie. Mam mega mocną konfigurację, wciąż zdarzają się ścinki gdy wypadamy z za rogu na wroga i ilość klatek spada do 2/s. Mam 45 lat więc ciężko wygospodarować czas na granie, praktycznie już zrezygnowałem z gry na PS4 PRO i dostępny czas poświęcam tylko na Waszą grę. Jest to smutne gdy przyzwyczajamy się do jednego tytułu licząc, że twórcy odwdzięczą się ciężką pracą, czas mija i nie jest lepiej a gorzej. Pewnie mieliście już setki a może więcej pytań co się dzieje z obiecanymi animacjami, dlaczego błędy nie znikają tylko mnożą się nowe? Może dla dobra gry i szacunku dla społeczności warto by było znaleźć jakieś większe studio, mocniejsze finansowo i doświadczeniem? Odsprzedać projekt dla dobra projektu, dla swojego dobra w celu ratowania reputacji, oraz dla dobra ludzi którzy w Was uwierzyli? Nikt nie będzie miał pretensji że Was to przerosło, bo czasem w życiu tak się dzieje, że mamy świetny pomysł, mamy świetnych programistów, ale skala projektu i mnożących się problemów nas przerasta. Jako polska marka może spróbujcie dogadać się z naszym eksportowym potentatem czyli CD Projekt? Dołączcie do nich korzystając z doświadczenia, pieniędzy i ludzi, albo znajdźcie pochodne rozwiązanie, ale róbcie coś, bo czas ucieka. Szczerze to nie wiem co możecie zrobić aby przekonać ludzi do powrotu do gry. Zostały osoby które przyzwyczaiły się do gry, które mocno trzymały za nią kciuki, ale nie będziemy grać sami ze sobą po 10 osób na trzech serwerach męcząc się z tymi wszystkimi błędami nowymi i starymi. Nie ma nowych informacji, nawet ludzie którzy wspierali was cyklicznie swoimi materiałami na YT powoli odpuścili. RuTaiN któremu kompletnie się nie dziwie, że w racjonalnych emocjach wrzucił materiał "Dość SOON" oddaje emocje większości z nas w najłagodniejszy sposób. I przestańcie odbijać nasze "żale" kneblem że to "hejt" itp. gdyby tak było to nie mielibyście po 3 serwery pełne tylko mielibyście wszędzie jedno wielkie zero. Nie róbcie krzywdy sobie i ludziom. Może czas na szczery rachunek sumienia. Co nas obchodzi sytuacja na giełdzie? Jeżeli okręt tonie to szukajcie alternatywnych rozwiązań aby ratować co się da, czyli... patrz wyżej pukanie do drzwi takiej firmy jak CD Project. Osobiście nie wierze, że my Polacy jesteśmy tacy że robimy sobie koło pióra. Walcze z tym mitem od lat, bo ludzie zawistni, podli i mściwi występują w każdej szerokości geograficznej niezależnie od narodowości. Może warto z nimi porozmawiać i budować wszystko na prawdzie. Przecież jeżeli przyznacie że jest źle to gorzej i tak już nie będzie. Sądzę, że te osoby które grają do dzisiaj udowodniły że zostaną z Wami do końca. Dodam jeszcze, że zachęciłem kilka osób do kupna gry, pograli i przestali. Mojego syna też nie udało mi się przekonać na dłużej. Gra dalej w CS, od czasu do czasu w Fortnite no i pojawił się COD WARZONE. Dla mnie ten ostatni jest zbyt "nowoczesny", to zbieranie wszystkiego, kupowanie itp. jest zbyt intensywne, wolę czystą walkę i taktykę kontrolowania terytorium w Waszej grze, ale nie zmienia to faktu, że nowy COD to może być kolejny gwóźdź do Waszej trumny. Graficznie bardzo dobry, dynamika, brak błędów... właśnie tak wygląda profesjonaizm. pozdrawiam Duracel1974
  4. Jestem graczem od lat 80 więc jak zapytam o to czy pamiętacie Medal of Honor: Warfighter z PC oraz PS3 to może to zabrzmieć cokolwiek dziwnie, no ale cóż, jednak zapytam... ...czy pamiętacie Medal of Honor: Warfighter? Konkretnie chodzi tu o system wspierania swojej nacji. Magazynowanie punktów w ciągu tygodniowych rozliczeń, system mnożników tych punktów w sytuacji gdy grałeś 1, 2, 4... 7 dzień tygodnia, oraz wrzucanie tego do wspólnego wora z błogim uśmiechem widząc, że dokładasz się do awansu Polski na pierwsze miejsce w tygodniowym rozliczeniu, oraz w pięciu się na szczyt w rozliczeniu totalnym? Uważam, że ten system był genialny i oprócz tego, że sama rozgrywka sieciowa w Medal of Honor: Warfighter była świetna, to ten system motywacji był świetny. Obecna sytuacja z wspieraniem swojej frakcji WW3 jakoś specjalnie do mnie nie przemawia. Szczerze, to z kaprysu i wewnętrznego poczucia, że "Polska ma być biała a nie czerwona" dorzucam swoje zebrane punkty na wsparcie tej strefy. Uważam, że autorzy powinni na poważnie wziąć pod uwagę rozwiązanie z Medal of Honor: Warfighter. Wiem, że na targach kilku moich znajomych wspominało autorom o tym rozwiązaniu. Nie wiem tylko czy autorzy biorą je w ogóle pod uwagę. I jeszcze przy okazji. Wspominałem na oficjalnym fanpage'u na FB, że fajnie by było pobiegać po starej, warszawskiej Pradze na prawym brzegu Wisły. Urodziłem się na Pradze Pn i wychowałem na ulicy Brzeskiej. Pamiętam z dzieciństwa i okresu nastolatka, jak świetnie bawiliśmy się w wojnę biegając po piwnicach, strychach, potem dachach... W ogóle zamknięte podwórka (tzw. studnie) z klimatycznymi kapliczkami (które dzisiaj są zabytkami) i architekturą, która przetrwała IIWŚ, byłaby świetnym miejscem na mapę. Do tego pobliski Bazar Różyckiego ze straganami, a nawet Stadion Narodowy, to byłyby naprawdę klimatyczne i ciekawe w rozgrywce miejsca. Zdaję sobie sprawę, że budowa nowej mapy to masa czasu i pracy, ale pomimo naturalnych sentymentów i pragnienia ujrzenia miejsca wychowania, swojego dzieciństwa w grze, sądzę, że na 100% takie ukształtowanie terenu sprawdziłoby się w rozgrywce sieciowej. pozdrawiam i przy okazji dziękuję za możliwość podziwiania Warszawy w tego typu grze
  5. Gra zacina się przy 16GB DDR4, przy szybkim dysku SSD 512GB 2M, procesorze i7 i GTX 970Ti. Jeżeli autorzy gry czegoś z tym nie zrobią, to świetny tytuł umrze śmiercią naturalną bardzo szybko. Dlaczego? Ano dlatego bo gra jest bardzo frustrująca. Można dostać nerwicy. Człowiek robi co może a gdy pojawiają się przeciwnicy, gra przycina do 2 klatek na sekundę. Graniczy z cudem aby precyzyjnie kogoś trafić. System czasami wyrzuca z gry z informacją o zbyt małej ilości pamięci. W ustawieniach nie zapamiętuje personalizacji żołnierza i uzbrojenia. Po śmierci przydałaby się retrospekcja kto skąd zabił. Strasznie długo przejmuje się bazę, można wrosnąć w ziemie w tym czasie.
×
×
  • Create New...