Jump to content

Porezowy

Members
  • Content Count

    11
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

8 Private

About Porezowy

  • Rank
    Private Second Class

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. To może dwa słowa ode mnie. W Battlefieldach 3 i 4 spędziłem pewnie jakieś 4k godzin. Upatrzyłem sobie w WW3 ich następcę gdyż zarówno 1, jak i 5 to według mnie jakieś nieporozumienie. WW3 kupiłem praktycznie zaraz po wydaniu, od tej pory przegrałem łącznie jakieś 20h. Powiecie że całe nic i po części będziecie mieli rację. Chciałbym poświęcić tej produkcji więcej czasu, niestety gra mnie do siebie nie przekonuje. Zmieniłem komputer, zainwestowałem w łącze światłowodowe. Odpalam grę po ponad pół roku zachęcony podobno wielkimi zmianami na plus. Jest lepiej, owszem. Optymalizacja się polepszyła, choć nie ukrywam spodziewałem się czegoś innego. Pomimo stałych 60+ fpsów mam ciągłe pojawiają się jakieś przycinki. Spawnpointy jak były słabe tak dalej są słabe. Dziś w 2 rundach zdarzyło się to 3x. Raz też zrespiłem się bezpośrednio za przeciwnikiem. To chyba nie o to chodzi. I teraz co do samej zawartości - odnoszę wrażenie, że jest zbyt duży focus na "bonusy" - UAV, airstrike'i, drony i inne wynalazki. Według mnie tworzy to zbyt dużo, niepotrzebnego, chaosu. Chyba główny powód, dla którego opuściłem CODy. Your UAV is ready for deployment... Enemy's airstrike blablabla... i tak non stop. Do tego stopnia, że czasem ciężko się skupić na samej rozgrywce. Szczególnie, ale nie tylko, przeszkadza to w zamkniętych pomieszczeniach, gdy załóżmy przejmuję capa i staram się usłyszeć przeciwnika i nagle "your UAV..." i dostaję bułę z boku bo nic nie słyszałem. Respy mogę przeżyć, przycinki są do przeżycia (w końcu nie mam kompa za 12, ale jedynie za 4k...), ale te wynalazki dziś mnie najmocniej zniechęcają do gry. Da się jakoś wyłączyć te "głosy"? Jest lepiej, nawet dużo lepiej, niż było kilka miesięcy temu. Niewątpliwy progres jest widoczny. Natomiast w dalszym ciągu twierdzę, że do pełni szczęścia brakuje jeszcze wiele. Na szczęście gra nie jest skończona i mam nadzieję, że finalny produkt będzie lepszy.
  2. Nie ukrywam, że kwestia celowników kolimatorowych na m4 jest dość... denerwująca. Długo czekałem na wejście tej broni do gry (jako mój absolutny fav z BFów) i okazuje się, że praktycznie nie da się jej używać z celownikami bez powiększenia. Podpisuję się pod prośbą @Hourdeau o zwrócenie uwagi na ten problem
  3. Co do odrodzeń na każdym członku załogi - masz rację. Natomiast mógłbyś podać jakieś argumenty za swoją teorią, że ten biedny znacznik to największa mordęga BFów. Poza opisanym przeze mnie problemem nie widzę w tym nic złego. Co więcej - daje zupełnie inne możliwości taktycznego podejścia pod jakiś obszar, do którego normalnie nie masz jak podejść bo wróg zabetonował dostęp. zgadzam się, przykładowo Berlin A2 - przeciwnik kontestował capa, 3x spawn wewnątrz budynku, 3x nie zdążyłem się obrócić i śmierć. Za czwartym razem dobiegłem sobie z bazy i z pomocą drużyny udało się odbić capa.
  4. Panowie - źle mnie odbieracie. @Blackwater zgodzę się z Tobą. Ja w tą grę zagrałem raptem 5-6h. Z czego ponad połowę czasu spędziłem bawiąc się w dobieranie zabawek do broni. I podobnie jak Ty nie zamierzam w to grać za wszelką cenę i [CENZURA], że walę do typa 10m ode mnie a on zbiera co 10 pocisk po czym mnie zabija jedną kulą. Wczoraj ściągnąłem pacza, zobaczyłem że fpsy wzrosły, ale lagi w dalszym ciągu są tak niemiłosierne, że po 15 minutach odpuściłem i czekam aż wypuszczą następnego, żeby zobaczyć czy tego nie naprawili. Do tego czasu nie uruchamiam gry. Mam co robić w domu, mam w co grać jak mnie najdzie ochota @JestemGraczem absolutnie nie jestem żadnym fanboyem. Jestem kibicem Chciałbym, żeby ta gra byłą grywalna, dopracowana i koniec końców, żeby osiągnęła sukces - czytaj żeby było z kim grać, bo nic tak nie wpienia jak puste serwery. Ja po prostu apeluję do tych co by chcieli mieć wszystko na już, na wczoraj. I nikt mi za nic nie płaci. Pozdrawiam
  5. Moim zdaniem pomysł b. dobry. Z plusów takiego rozwiązania (jeśli faktycznie ograniczymy go do kl. lekkiej) to mamy recona z zestawem karabinek + pistolet do robienia przeciwnikowi pleców. Jak faktycznie taki "gość ze znacznikiem" nie będzie mógł mieć k. snajperskiego to odpada problem "zatwardziałych snajperów" znanych z Battlefieldów, gdzie stawiali sobie beacona na końcu mapy, luneta 88x i uprawiali niekończący się festiwal "pacze, szczelam, a nóż w plecach nie przeszkadza" Pytanie tylko jak do samej idei "znaczników" podejdą developerzy. Mi tam w to graj, bo z takim zestawem karabinek + znacznik przebiegałem większość czasu w Bugerfieldach
  6. Nie rozumiem niektórych... Czy zanim dokonaliście zakupu gdzieś wyczytaliście, że gra zostanie ukończona dnia xx.xx.xxxx? Albo, że co dwa dni będzie wypuszczany gigantyczny pacz poprawiający to, tamto, sramto i owamto? Ja nie znalazłem nigdzie takiej deklaracji. Znajdźcie sobie jakieś inne zajęcie na ten czas "oczekiwania". Nie wiem... książki poczytajcie czy coś Ciekaw jestem czy bylibyście tacy szczęśliwi jakby co dwie-trzy godziny wydawali kolejne łatki do pobierania. Wtedy byłby płacz, że grać wam nie dają, bo ciągle trzeba coś pobierać... Tak, ja też wydałem 1oozł.
  7. Dalsza konwersacja nie ma najmniejszego sensu... Polecam zakup słownika.
  8. Moim zdaniem to nie jest kwestia samego silnika, tylko to jakie mam odczucia patrząc na dany produkt. Dla mnie osobiście w grach fps nie liczy się tak bardzo strona wizualna. Aby upalać w jakiś tytuł setki czy tysiące godzin nie muszę mieć zapewnionych walących się wieżowców, tam, wpływających okrętów na plaże itd. Dla mnie przede wszystkim liczy się feeling rozgrywki. Topem jeśli chodzi o serię Battlefield jest dla mnie BF3. Co miała ta gra, a czego wraz z każdym nowym tytułem jest coraz mniej? Nie wiem do końca jak to ująć w słowa, ale ta gra kolorów i świateł, odczucia z konfrontacji z wrogiem tworzyły atmosferę, której na próżno szukać w późniejszych tytułach. BF4 głównie ujął mnie jeszcze lepszym trybem HC. Ale... cała reszta jakby już trochę gorzej. Dodatkowo dali ciała jeśli chodzi o mapy, które w większości wypadków są najzwyczajniej słabe. Gdybym miał do wyboru 3 najlepsze mapy bez zastanowienia rzucam Zavod311, Dragon Valley (notabene z BF2) i Operation Outbreak (tu znowu społeczność miała duży wpływ). Najbardziej zbilansowane mapy, gdzie odsetek bitew kończących się na styku jest zdecydowanie większy niż na pozostałych mapach. Reszta to tak naprawdę w 90% otwarte przestrzenie faworyzujące pojazdy i kamperów. Rush w większości przypadków tragiczny. W BF3 nie mam pojęcia, które bym wybrał bo świetnych map było od groma, ale żeby nie było - też zdarzały się fuckupy. Idąc dalej mamy policjantów i złodziei, co przemilczę. Pokolorowanego BF1 z broniami full auto i na osłodę to coś, co ma przypominać II WŚ. Ma być kolorowo, hajs ma się zgadzać. Na szczęście jestem już na tyle stary, że umiem powiedzieć dość
  9. RPG vs. piechota to temat rzeka, ja pamiętam te dywagacje od czasu COD4MW i "noobtube". Chciałeś walić do czołgu, wyskoczył piechur to strzelasz. A rąbanie RPGami po korytarzach - cóż, tego nie unikniesz. Nie bez powodu klasterfaki cieszyły się taką popularnością w BFach. Co do kwestii termowizji/noktowizorów - moim zdaniem totalnie bez sensu, ew. tylko i wyłącznie na mapach stricte nocnych. Natomiast domyślam się, że skoro gra bazuje na współczesnym wyposażeniu, to będzie to temat, którego nie odpuszczą. Mam tylko ogromną nadzieję, że nie stworzą z tego tak bezczelnego czita - tak jak to miało miejsce w BF4. Co do noża to się zgadzam, zdecydowanie go brakuje. Nic nie daje takiej satysfakcji jak wsadzenie kosy w żebra jakiemuś kampuchowi. Mikropłatności - jak się skończą na skórkach do broni/żołnierza to mi to osobiście nie przeszkadza. Jak małolaty mają za dużo kieszonkowego to twórcy tylko na tym skorzystają, natomiast wszelkie płatne kwestie mające na celu zwiększenie szans podczas rozgrywki są moim zdaniem niedopuszczalne.
  10. Jestem dokładnie tego samego zdania. Battlefield dla mnie skończył się na 4ce. Jedynki z pełną premedytacją nie kupowałem i ani przez moment nie żałowałem decyzji. Po obejrzeniu kilku filmików dot. BF5 - też go nie kupię. Te gry nie mają żadnego klimatu. A jeszcze był cudowny wymysł w postaci Hardline'a WW3 kupiłem dzisiaj. Czaiłem się na tą grę odkąd pierwszy raz o niej usłyszałem. Szczerze? Optymalizacja leży i kwiczy. Rozmieszczenie spawnów na punktach - tragedia. Ale to są choroby wieku dziecięcego. Gra się ciężko, ale ta gra ma klimat! Jest szaro, ponuro, dostajesz nie wiesz skąd i spieprzasz na respa. Spróbowałem, spodobało się. Wierzę w to, że TF51 stanie na wysokości zadania i za jakiś czas problemy znikną. Póki co radzę wszystkim napalonym ostudzić emocje i cierpliwie poczekać. Będzie naprawdę fajny shooter a nie kolorowanka dla dzieci. A jak nie - to trudno. 100zł nie majątek, jeden Jack. A nowego BFa i tak nie kupię
×
×
  • Create New...