Jump to content

Demonek6

Members
  • Content Count

    8
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Private

About Demonek6

  • Rank
    Private
  1. Konfiguruję sobie daną broń i chciałbym móc ten konfig zapisać a następnie przypisać do różnych żołnierzy zamiast konfigurować broń za każdym razem od nowa. Jest taka opcja (bo może nie znalazłem)?
  2. Demonek6

    GINIĘCIE

    Też miałem ten problem i dostałem radę: celuj w jaja. Podrzut broni zrobi swoje i będziesz trafiał tam gdzie trzeba
  3. Tu też mnie nachodzi myśl, czy jest planowana rola Naczelnego Dowódcy, który będzie rozdzielał, że grupa X broni/ atakuje pkt. A, Y obsadza B itd?
  4. Imho problemem nie jest sam fakt, że gra polega na tworzeniu zespołu, co zwyczajnie ludzie o tym nie wiedzą- nie oszukujmy się, kto czyta manuale/ ogląda tutoriale Może przydałby się jakiś reklamowy trailer, ale mocno akcentujący grę zespołową, pokazujący sedno gry? Tak, żeby trafiło do graczy o co właściwie chodzi? Jakby nie patrzeć jak się gra, to b. często ludzie latają jak chcą/ gdzie chcą.
  5. Nie mówię o prosach. Raczej o graczach którzy spokojnie sobie radzą w CoD albo BF a w WW3 dostają łomot nie do opisania. Jeśli ktoś zda sobie sprawę, że celem jest gra zespołowa to szybko oleje k/d ratio, ale niestety rzesza graczy się odbiła właśnie z tego powodu i już do tytułu nie wróci.
  6. Z tego co rozmawiam ze znajomymi, to właśnie cała mechanika jest mocno zniechęcająca. Niestety, ze znajomych którzy kupili grę zostałem tylko ja, reszta przestała grać. Mamy przegrane kilkadziesiąt godzin (ja ponad 200) i generalnie dostajemy w dupę koszmarnie (mniej więcej jak opisał to autor posta) a czasem zdarza się, że wymiatamy (1/5-6 rund). Żeby nie było, mnie osobiście to nie przeszkadza. Jest inaczej, jest trudniej, kule znikąd zabijające to realia wojny- mnie się podoba, a każdy frag czy wygrana runda smakuje wybornie. Ale dla wielu to zwyczajnie nie do przejścia. Szczególnie weekendowi casuale którzy nie mają czasu na codzienne treningi odbijają się od ściany i nie wracają. Jak temu zaradzić? Nie wiem. Z całą pewnością jakby była kilkutysięczna baza graczy można poprawić matchmaking, tylko na litość boską nie po levelu a po ilości fragów. Ja leveluję elegancko ale na słuchaniu rozkazów/ prowadzeniu squadu, z fragami u mnie żałośnie- a to właśnie częste ginięcie zniechęca ludzi. Matchmaking po kill/ death ratio powinien nieco poprawić sytuację.
  7. Różnica jest zbyt kolosalna. Raczej trafiły mi się pierdoły po 2 stronie
  8. Ogólnie nie mogę powiedzieć, żebym wymiatał. Punktowo nie jest źle, ale w starciu 1 vs 1 w 8/10 przypadków to ja ginę. Wczoraj wieczorem jednak miażdżyłem. 30+ fragów/ rundę to dla mnie mega wyczyn. Czy coś się zmieniło w matchmakingu/HR, czy akurat trafiła mi się taka ekipa przeciwnika? Osobiście mam wrażenie, że coś zostało mocno poprawione, bo dawniej strzelałem jak z piłeczek ping pongowych, a teraz zdecydowanie częściej wróg pada pod moim ostrzałem.
×
×
  • Create New...