Jump to content
Bulba444

Pierwsza pomoc na polu walki

Recommended Posts

Popieram ruch "NIE dla reanimacji". Brak reanimacji, czyli świadomość tego, że życie to nie bajka powoduje, że człowiek nie biegnie na pałkę ;) Dlaczego mamy darować ludziom, ktorzy nie myślą? Samo to, że jest możliwość odrodzenia na dowódcy, ktory jest (najczęściej jeżeli gra sie z normalnymi ludzmi) niedaleko najzupełniej starczy.

Owszem przy wypadkach typu ostrzał snajperski, lub przyczajony LKM chciałoby się podnieść kolegę, ale z drugiej strony po to mamy gadżety w postaci dronów itp. by tego używać. Osobiście używam mini drona (ten latający) do polowania na przyczajonych wrogów na otwartym terenie i takie coś nie raz i nie dwa powodowało zmniejszenie strat przy ataku na punkt, czy oczywiście obrony, więc najpierw zacznijmy bardziej używać narzędzi, które już są, a dopiero potem myślmy, czy wprowadzić nowe 😎

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak powiedział Ragir na streamie u Kromki, obecnie w WW3 jest tyle środków zapobiegających śmierci, że nie korzystanie z nich jest tylko sabotażem dla siebie. Mamy osobisty medkit którym możemy uleczyć siebie, lub kolegę, medpack z którego może skorzystać cała drużyna. Także pojazdy i roboty mogą przewozić medpacki i służyć za mobilne punkty opatrunkowe. Możliwości jest sporo i jeśli ktoś rzeczywiście zginął to spaprał sprawę, wystawił się i jest to tylko i wyłącznie jego wina. Trzeba grać ostrożnie, w razie postrzału się wycofać, nie tylko poczekać i possać kciuka za rogiem.

Takie mam spojrzenie na całą sprawę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem tu proponować kolejny pomysł z podnoszeniem, próbować iść na kompromis, tylko... czasem taki kompromis może przynieść więcej szkody.

Jakby się zastanowić, to nasuwa się tu pewna oczywistość. Tak naprawdę w trakcie gry przecież dostajemy strzały w ciało i w trakcie gry je leczymy sami lub leczy nas kompan. Leczymy je, bo jeszcze możemy leczyć i jest co leczyć... bo po prostu jeszcze żyjemy. Natomiast po zgonie dokładnie widać wszystkie rany (trafienia) i która była śmiertelna, a skoro śmiertelna, to nie ma już mowy o jakimkolwiek leczeniu, czy reanimacji.

Edited by RiwS

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...