Jump to content
Sign in to follow this  
wolfrough

TTK Time To Kill

Recommended Posts

Proponuję obniżyć TTK Time To Kill, obecnie przy wbiegnięciu na 3-4 przeciwników od pleców czy flanką,  bardzo ciężko jest zabić wszystkich.

Na ogniu ciągłym często jest tak, że potrzeba połowę magazynka na położenie wroga. Myślę, że taki zabieg dawałby większą frajdę w czyszczeniu punktów.

Tak wiem każdy ma swoje upodobania, dla mnie najfajniejszy TTK jest w Insurgency gdzie czuć tą siłę broni.

  • Like 1
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesli mamy dyskutowac to dla mnie jest w sumie idealnie procz niektorych walk z ciezko opancezonymi gdy przyjmuja pol kilo olowiu, ale moze tak ma byc. 

Wracajac, dobra seria brzuch, klata, glowa robi robote i wymusza pocwiczenie opanowania broni co bardzo mi sie podoba.

Share this post


Link to post
Share on other sites

TTK jest bardzo dobry, wrogowie najczęściej padają po 1-4 pociskach (trafionych oczywiście), nie ma potrzeby niczego zmieniać.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 hours ago, Konrad516403 said:

TTK jest bardzo dobry, wrogowie najczęściej padają po 1-4 pociskach (trafionych oczywiście), nie ma potrzeby niczego zmieniać.

No chyba jak grasz na single fire, mi chodzi o ogień ciągły. Nie wiem skąd bierzesz 1-4 pociski bo AK na singlu z amunicją AP 3 strzały dopiero kładą.

Edited by wolfrough

Share this post


Link to post
Share on other sites

TTK jest dobry, nie zapominaj, że w grze jest system pancerzy. IV i III nie przebijesz zwykła amunicją (FMJ).

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

TTK jest bardzo ok. Tak naprawdę, to on mi się w tej grze najbardziej podoba. Wiele razy wymieniałem się z przeciwnikiem ogniem zza osłony. Już mam dość tych casualowych ostatnich BF1 i BF5 gdzie każda wypuszczona seria to kill (w BF5 to już przegięli). Nie zdążysz zareagować, schować się czy odpowiedzieć ogniem, od razu lądujesz na respawnie. To działa w dwie strony, Ty kosisz, lub Ciebie koszą.

Do tego widzę, że zaczęło się kręcenie nosem, że snajperka nie zabija od jednego strzału w głowę. I bardzo dobrze, że nie zabija! Jeśli ze snajperką trzeba się pomęczyć, to przynajmniej nie będziemy mieli 20 snajperów bezsensownie skampionych w krzakach na skraju mapy, gdzie punty przejmują tylko dwa squady.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...