Jump to content
MadMax

Frakcja partyzantów

Recommended Posts

Powinny być frakcje zachodnia i wschodnia.

Genialnym pomysłem było stworzenie munduru partyzanta, co nasunęło mi pewien pomysł. 

A gdyby rozwinąć partyzantów jako odrębną frakcję, która może występować jako wsparcie wschodu lub zachodu w zależności od mapy?

Np. w Warszawie i Berlinie partyzanci byliby po stronie zachodniej, w Moskwie po wschodniej.

Wyposażenie i umundurowanie partyzantów dużo uboższe od wojsk (np. kaski skateowe, hełmy stalowe, kaki motocyklowe itp. - jak na Majdanie).

Broń tylko dostępna cywilnie, czyli pozbawiona automatyki - tylko broń samopowtarzalna (strzelająca ogniem pojedynczym) - np. cywilne wersje AK, jak i powtarzalna (przeładowanie po każdym strzale), np. karabin Mosin.

Poza tym obrzyny, rewolwery, kusze.

Granaty samoróbki, laski dynamitu, koktajl mołotowa.

Bez bajerów typu mały dron. Za to maczety, toporki, łomy, szable jako broń biała.

A w maskach pgaz. obowiązkowo typowy szary słoń z rurą (MUA) dla tej frakcji. 

http://www.gasmasks.bialystok.pl/mua.html

Oczywiście wymagałoby to nowych scenariuszy, dostosowanych pod taką frakcję, z odpowiednim balansem sił.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Beznadziejny pomysł wciągania na siłę niepotrzebnej frakcji. Kto w ogóle by chciał grać klasą ograniczoną we wszelkie możliwe sposoby?
Ani to nie doda niczego znaczącego, a brak balansu przez takie ograniczenia tylko by oddalał na znaczną odległość graczy od grania "partyzantem".
Poza tym dlaczego by mieli używać niemal 40letniego badziewia w celu ochrony przed gazem? Jest wiele nowocześniejszych masek gazowych przeznaczonych na rynek cywilny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taka dodatkowa frakcja jest np. w Arma. Poza niebieskimi i czerwonymi są zieloni, którzy mogą działać na rzecz dwóch podstawowych grup. 

W jakiś sposób symulowałoby to udział "pospolitego ruszenia" w konflikcie zbrojnym.

Przykład Ukrainy (nie tylko Majdan, ale i bataliony ochotnicze), Syrii,  b. Jugosławii, Wietnamu, czy wreszcie naszej AK.  W każdej wojnie, po stronie broniącej się, poza klasycznym wojskiem jest udział lokalnej społeczności z tym co ma ona pod ręką. Jest to opcja do pomyślenia, jak to wykorzystać.

Temat może być interesujący - CoD MW3 misja w Pradze - niestety nie dane było wcielić się w takich partyzantów.

Co do balansu - broń powtarzalna i tak występuje wśród uzbrojenia (wyborowa). Zapewniam, że na dystansie typowym dla map, stary Mosin, czy rewolwer mogą być równie skuteczne co jakiś repetier i pistolet. A skoro w wyposażeniu występują czapki z daszkiem, stalowy hełm naprawdę nie odbiega. W obecnym wyposażeniu jest nawet maska GP-5M czy podobna - czarna, z bezpośrednio dołączonym filtrem - nie jest to popularny wariant, szczególnie u nas. Jest to rosyjska odmiana maski MUA (słoń), o której wspominałem, więc w zasadzie to samo, tylko bez rury i inny kolorek.

Dlaczego mieliby niby używać badziewia? No cóż, jeśli spojrzysz na zdjęcia z Majdanu, to tam używali badziewia, które było dostępne na szybko, nawet kasków motocyklowych zamiast hełmów. Jeśli spojrzysz na wyposażenie dowolnej partyzantki od czasów naszej AK po Syrię, wszystkie one używały badziewia w porównaniu z tym co jest dostępne armii regularnej.

Jak zaznaczyłem, wówczas musiałyby być specjalne scenariusze, balansujące niedostatki sprzętowe, np. większa drużyna z partyzantami lub scenariusze np. 20 partyzantów vs 10 żołnierzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli nie dość, że chcesz aby dodano kolejną niepotrzebną frakcję do gry to jeszcze trzeba specjalnie tworzyć specjalne tryby gry aby istnienie tej frakcji miało sens? Super.

16 minut temu, MadMax napisał:

Majdanu

Co ty lokalną rewolucję ludności do partyzantki porównujesz, zejdź na ziemię.
Btw. jak rozróżnisz partyzanta dajmy na to w twojej Syrii czy Wietnamie od regularnego "żołnierza"?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Partyzantka to z gruntu rzeczy wojna prowadzona przez lokalną ludność cywilną, chwytającą za broń - patrz Armia Krajowa.

W Wietnamie NVA były regularną armią, Viet Cong był partyzancką. Jak wiesz jak wyglądały i wyposażone były obie, to wiesz czym się różniły.

W Syrii chyba rozróżniasz syryjską armię regularną od badrystów?

Sterylna wojna bez udziału cywili i partyzantki nie ma miejsca w konfliktach pełnoskalowych. Lokalna ludność za dużo ma do stracenia by stała obojętnie i przyglądała się zmaganiom stron. 

I CoD MW3 w misji w Pradze to właśnie pokazał. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Viet Cong to partyzanci? Chłopie przecież to była wielka "organizacja" komunistyczna walcząca nie tylko z USA ale i z Republiką Wietnamu. To nie były jakieś ochłapy z lasu bawiące się w partyzantkę tylko regularna armia (dopiero w dużo dalszej fazie wojny zostali zmuszeni do takiego trybu - jak zresztą większość pokonywanych oddziałów). A jak były wyposażone? Obie frakcje były wyposażone w co popadnie. Myślisz, że w latach '60 oni mieli ogromne zaplecze zbrojeniowe i pieniądze na to? Wietnamczycy nawet ci z "najbardziej regularnej armii" korzystali od starego mausera czy DP-28 aż do AK-47 więc jeżeli potrafisz znaleźć różnice w ekwipunku to brawo.
Co do Syrii to nawet nie chce mi się już rozpisywać. Talib czy inny arab z ISIS, Hezbollahu czy innego wiele nie różni się w wyposażeniu, a nawet i wyglądzie od jakiegoś Syryjskiego żołnierza czy jakiegokolwiek innego partyzanta.

To nie są czasy 2WŚ gdzie partyzant kojarzy się z Jaśkiem ze wsi w lnianych gaciach ganiający za niemcem ze szpadlem w ręku. Obecnie bojówki partyzanckie są dobrze wyposażane bo inne organizacje widzą w tym korzyść przysyłając im dobry sprzęt. Ale jeżeli dla ciebie MW3 jest wyznacznikiem realnej "rewolucji partyzanckiej" gdzie 3/4 partyzantów (wyposażonych w zmodernizowane AK z dość drogą optyką) wlazło pod BMP i zakończyło karierę to ja dziękuję :D

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panie, przytocz Pan może definicję Vietcongu z encyklopedii PWNu, bo Pan rzeźbisz tu jak Fidiasz. NVA było regularną armią, Vietcong to była masowa partyzantka z nielicznymi oddziałami regularnymi. Podstawą działania Vietcongu były działania partyzanckie (nieregularne), a nawet terrorystyczne, więc tak, byli to partyzanci pełną gębą. I tak, główny ekwipunek różnił się jak w mordę od armii regularnej NVA, która była jednolicie umundurowana, znacznie lepiej wyekwipowana i nie nosiła czarnych pidżam.

Jeśli Pan nie widzi różnicy między regularną armią syryjską, a talibem, to tak zostawmy temat, bo Pan nie wie o czym Pan mówi.,

Pierwsze lepsze zdjęcie armii syryjskiej https://www.indiatoday.in/world/story/syrian-army-advances-with-help-of-intensified-russian-air-strikes-267570-2015-10-11

Dwa, Pan się dowie co to partyzantka, bo chyba ma Pan mylną definicję tego zjawiska. Partyzantką była cała nasza AK, więc to określenie dotyczy i małych, słabo zorganizowanych grupek i potężnych organizacji. Wyróżnikiem jest sposób prowadzenia walki, a nie wielkość.

Odnośnie dobrego wyposażenia bojówek partyzanckich, znowu Pan rzeźbisz. W Syrii masowo wytwarza się samoróbki, bo nie ma dostępu do lepszej broni. Jak Pan liczysz że w razie czasu W jako potencjalny partyzant dostaniesz hełm kevlar, noktowizor, HK do łapki, to jest to konwencja snu na jawie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
50 minut temu, MadMax napisał:

Z tego co mnie pamięć nie myli, może sobie ustawić taki mundur w grze ;) lub bardzo podobny do tego armii syryjskiej.

 

52 minuty temu, MadMax napisał:

za się samoróbki, bo nie ma dostępu do lepszej broni. Jak Pan liczysz że w razie czasu W jako potencjalny partyzant dostaniesz hełm kevlar, noktowizor, HK do łapki, to jest to konwencja snu na jawie.

 

 "Sny na jawie" to na razie ty masz, wymagasz czegoś co nigdy nie wejdzie do gry :)

 

Dnia 26.06.2019 o 21:57, MadMax napisał:

Wyposażenie i umundurowanie partyzantów dużo uboższe od wojsk (np. kaski skateowe, hełmy stalowe, kaki motocyklowe itp. - jak na Majdanie).

Broń tylko dostępna cywilnie, czyli pozbawiona automatyki - tylko broń samopowtarzalna (strzelająca ogniem pojedynczym) - np. cywilne wersje AK, jak i powtarzalna (przeładowanie po każdym strzale), np. karabin Mosin.

Poza tym obrzyny, rewolwery, kusze.

Granaty samoróbki, laski dynamitu, koktajl mołotowa.

Bez bajerów typu mały dron. Za to maczety, toporki, łomy, szable jako broń biała.

 

Ok, zacznijmy od tego, ??? vs Maczeta ?  inaczej, Beryl vs Karabin Mosin ? Nie ma to jak dla mnie rzadengo sensu aby takie coś miało być wprowadzone do gry.

Każdy karabin który jest w grze, będzie lepszy i skuteczniejszy niż te całe karabinki i inne gówna co wymieniłeś.

Dodatkowo jak sobie wyobrażasz partyzanta przy kolesiu który jest wyposażony w full kamze i kask IV poziomu z karabinem co ma cie na hita ?

Nie te realia nie ta epoka gry aby takie coś znalazło się w tej grze, to nie BF V...

Sorry ale to po prostu nie pasuje do World War 3.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem krótko. Mi się ten pomysł nie podoba zwyczajnie dlatego, że nie pasuje do WW3 ;)

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, to nie, ja się nie upieram, bez tego gra i tak jest (będzie) że palce lizać. Tyle że to urealniałoby trochę środowisko. Resistance w Operation Flashpoint czy NAPA w Arma 2 nie wzięły się znikąd, tylko z analiz konfliktów. Arma2 na tyle dobrze to zrobiła, że konflikt na Ukrainie stał się bliski ogólnych założeń scenariusza. Są armie, ale w wojnie konwencjonalnej są też siły partyzanckie. Zwykle dużo gorzej wyekwipowane od sił regularnych. Tak było, jest i będzie, co pokazuje przypadek Ukrainy, gdzie z głębokich magazynów wyciąga się Mosiny czy PTRD pamiętające II WŚ. Bo tak, bo jest potrzeba...

16 godzin temu, AdliS napisał:

Nie te realia nie ta epoka gry aby takie coś znalazło się w tej grze, to nie BF V...

No wygląda, że realia nie odpowiadają tej teorii...

 

A jest to okazja do wprowadzenia nietypowych scenariuszy, gdzie występuje 3 frakcja i tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, MadMax napisał:

Panie, przytocz Pan może definicję Vietcongu z encyklopedii PWNu, bo Pan rzeźbisz tu jak Fidiasz. NVA było regularną armią, Vietcong to była masowa partyzantka z nielicznymi oddziałami regularnymi. Podstawą działania Vietcongu były działania partyzanckie (nieregularne), a nawet terrorystyczne, więc tak, byli to partyzanci pełną gębą. I tak, główny ekwipunek różnił się jak w mordę od armii regularnej NVA, która była jednolicie umundurowana, znacznie lepiej wyekwipowana i nie nosiła czarnych pidżam.

Prędzej uwierzę słowu pisanemu przez weterana wojny wietnamskiej i nie tylko, niż tobie i encyklopedii PWNu więc zdania nie zmienię.

22 godziny temu, MadMax napisał:

Pierwsze lepsze zdjęcie armii syryjskiej 

To sobie wygooglaj pierwsze lepsze zdjęcie żołnierza ISIS, Hezbollahu, Al-Qaeda czy innego syfu. To, że mają kamizelki taktyczne różnego koloru czy naszywki z innym symbolem to nie znaczy, że się czymś znacząco różnią.

22 godziny temu, MadMax napisał:

W Syrii masowo wytwarza się samoróbki, bo nie ma dostępu do lepszej broni.

Ciekawe, w większości relacji jednak posiadają dość dobre wyposażenie.

23 godziny temu, MadMax napisał:

Jak Pan liczysz że w razie czasu W jako potencjalny partyzant dostaniesz hełm kevlar, noktowizor, HK do łapki,

A to hełm i kevlar to taki drogi i wybitnie trudno dostępny sprzęt? Nikt o HK nie wspominał, nawet niektóre regularne armie nie posiadają tak "nowej" broni. Noktowizor? Rozumiem, że każda armia i każda pojedyncza osoba jest w niego wyposażona?
Może niech jeszcze partyzanci strzelają tak dobrze, jak szkolony parę/paręnaście lat żołnierz?

Zresztą nie ma co dalej brnąć w temat. Fikcyjne wymyślanie na siłę balansu i innych pierdół byleby wpasować partyzantów, eh.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...